Zaproponuj współpracę
Stwórz konto
Twoje konto zostało zarejestrowane
Aby aktywować konto, kliknij w link aktywacyjny, który dostałeś na adres e-mail
Twoje zgłoszenie zostało wysłane
Administator systemu skontaktuje się z Tobą.
Założony przez:
kwota zebrana:
cel: 60000
wsparło: 65
0 dni do końca
Cześć, mam na imię Marcin, mam 38 lat, jestem żonaty i mam dwoje dzieci. Jestem motocyklistą. Moja przygoda z motocyklami zaczęła się dawno temu i była ze mną do dnia wypadku. Ale od początku…

W mojej rodzinie motocyklem jeździł dziadek, tata i ja. Jeździłem już na kartę rowerową, a dopiero później nabyłem uprawnienia do jazdy motocyklem. Nie opuszczałem żadnych imprez motocyklowych w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Miałem w posiadaniu wiele motocykli, uwielbiałem je przerabiać, grzebać przy nich.
W 2000r. poznałem moja żonę Mariolę, Ją również zaraziłem moim hobby.

W 2004r. urodził nam się syn- Szymon- kolejna osoba, która uwielbia jazdę motocyklem. W końcu moja żona również zdała egzamin na prawo jazdy kat. A, doczekała się swojego motocykla i wtedy razem mogliśmy na swoich maszynach pokonywać kilometry. Lata mijały, w 2009r. urodziła nam się córka Dorotka.
Gdy skończyła 3 latka okazało się, że jest chora i ma orzeczenie o niepełnosprawności umysłowej. Trzy lata temu żona zrezygnowała z pracy na rzecz opieki nad córką, która rozpoczęła naukę w klasie pierwszej szkoły podstawowej. Od tego czasu jestem jedynym żywicielem rodziny. Jak większość ludzi w tym kraju posiadamy kredyt hipoteczny na dom. Przyszedł ten dzień zakupu domu do remontu, sprzedaliśmy motocykle i na jakiś czas pożegnaliśmy się z naszym hobby. Cel tej bolesnej i trudnej, ale ważnej decyzji pomógł ukończyć remont i wprowadzić się do wymarzonego domu. Gdy już dokończyliśmy te sprawy, mogliśmy ponownie kupić motocykl. I tak oto w tym roku w marcu w garażu stanęło nasze „moto”. Zaplanowaliśmy sobie, że po I Komunii Świętej córki pojedziemy na pierwszą imprezę motocyklową naszą nową maszyną.
Z kalendarza imprez wybraliśmy Zlot Motocyklowy Rudno- Kolsko, który odbył się 7-8 czerwca na terenie ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem. Niestety, impreza okazała się dla mnie tragiczna. 8 czerwca o godzinie 19:20, stojąc przy moim motocyklu niedaleko sceny, słuchając muzyki i rozmawiając z innymi, wjechał we mnie motocyklem rozpędzony pijany zmotoryzowany. Pamiętam tylko straszny hałas jego silnika, który we mnie uderzył. Upadłem na ziemię, nie wiedząc, co się stało. Po chwili chciałem się podnieść, lecz okazało się, że moja lewa noga jest totalnie zdruzgotana. Od tamtej pory moje życie nie jest już takie samo. Przeszedłem 5 operacji na oddziale ortopedycznym w Zielonej Górze.


Po 4 tygodniach zostałem przetransportowany do szpitala w Nowej Soli na oddział chirurgii plastycznej i oparzeniowej, gdzie miałem zrobiony przeszczep skóry na kończynę. Tam byłem prawie 3 tygodnie. Po tym czasie wróciłem w końcu do domu, lecz na wózku inwalidzkim.
Obecnie jestem na oddziale rehabilitacji w Sulechowie, gdzie zespół terapeutów próbuje rozruszać mój staw skokowy. Fizjoterapia jest bardzo bolesna, męcząca, powolna oraz problematyczna, gdyż nie wszystkie kości są poskładane ani zrośnięte oraz są ogromne ubytki mięśni i tkanek miękkich. Staw skokowy praktycznie nie reaguje.

Przede mną długa droga do pełnej sprawności, lecz lekarze dają sygnały, że nie wiadomo, czy w ogóle jest ona do osiągnięcia. Rokowania nie są optymistyczne- na obecną chwilę noga ma niedowład. Na oddziale rehabilitacyjnym mogę być tylko 6 tygodni. Doraźna, przewlekła rehabilitacja, a przede wszystkim szybciej dostępna prywatna fizjoterapia to dla mnie podstawa, lecz to bardzo uszczupla nasz skromny budżet domowy. Bardzo proszę każdego, kogo dotknęła moja historia, każdego brata i siostrę z rodziny motocyklistów o wsparcie finansowe w postaci darowizny. Obiecuję, że w zamian wrócę do mojej rodziny prywatnej i motocyklowej i dalej będę mógł korzystać z życia i normalnie wśród Was funkcjonować! Wszystkim darczyńcom dziękuję z całego serca! Proszę, przekażcie dalej!
Marcin
Ten projekt nie ma obecnie żadnych aktualności
Katarzyna Sarnowska
Kamil Tołoczko
Monika Czajkowska
Anna Sanocka
Karolina Kluj
Piotrek Guzzi
Hanna Keller
Agata Starczewska
ADAM MALEROWICZ
Wiesław LEŻOCH
Bartłomiej Pawełczyk
Anna Jodkowska
Jakub Przychodzień
Marta Grzybowska
Kinga Kaszyca
Marek Kidoń
Daniel Kołtun
Magda Paszkowska
Aleksandra Trzaskawka
Grzegorz Irski
Joanna Sawiak
Izabela Sieczkowska
Renata Kutyna
Katarzyna Tarnowska
Rafal Alonka
Adam Szpak
Artur Świątkiewicz
Marlena Wojciechowska
Arek kurpisz
Katarzyna Tokarska
Marek Mośko
Alona Budzinska
Maniek Ciesielski
Marta Bernacka
Damian Wzietek
30 anonimowych wspieraczy
Ten projekt nie ma obecnie żadnego patronatu.
Zostań jego pierwszym patronem!
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Dom chłopaków Broniszewice, Motylowa Akademia
Ten skaner jest bardzo potrzebny naszym maluszkom. Niech to będzie taki dobry prezent pod choinkę
Uzbierano
23
Wsparło
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Nowogard, Przemysław Mucek
Cześć jestem Przemek proszę o pomoc w zebraniu funduszy które umożliwią mi powrót do zdrowia i pełnej sprawności fizycznej. Choruje na glejaka mózgu
Uzbierano
Zostało
111
Wsparło
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
RóżalRóżalski, Motylowa Akademia
Marcin Różalski chciałby swoją pomoc dedykować konkretnemu miejscu. To siostry dominikanki z Broniszewic. Pokazały, jak jeszcze można pomagać chorym ludziom.
Uzbierano
2
Wsparło