Zaproponuj współpracę
Stwórz konto
Twoje konto zostało zarejestrowane
Aby aktywować konto, kliknij w link aktywacyjny, który dostałeś na adres e-mail
Twoje zgłoszenie zostało wysłane
Administator systemu skontaktuje się z Tobą.
Założony przez:
Zielona Góra
kwota zebrana:
cel: 100000
wsparło: 9
0 dni do końca
Nazywam się Marek Kidoń. Jacek Tuz jest nie tylko moim przyjacielem, jest przede wszystkim wspaniałym specjalistą, któremu warto pomóc.
Mój mechanik samochodowy Ziemowit zwykł mawiać: pomoże człowiek, pomogą człowiekowi. To słowo jest dla mnie takim przesłaniem. Zawsze mam jakieś zobowiązania, tak przynajmniej czuję, wobec ludzi, którzy mi pomogli w życiu. Jednym z nich jest Jacek Tuz. Trafiłem do niego z ogromnym bólem kręgosłupa. Nikt nie mógł mi pomóc. Kiedy trafiłem w ręce Jacka, wyszedłem o własnych siłach, wyprostowany i bez bólu. Z tego, co wiem, a mam z nim kontakt od prawie 30 lat, takich jak ja było więcej. Tę kampanię chciałbym skierować do ludzi, którym Jacek pomógł. Tym, którzy kiedyś żyli z bólem, cierpieli, a teraz mogą normalnie funkcjonować.
Uważam, że wsparcie tej kampanii jest świetną inwestycją, ponieważ jest to inwestycja w człowieka, który jest pasjonatem i który chce pomagać. Zachęcam wszystkich, którzy przeszli przez ręce Jacka, zostali poddani jakieś terapii, doświadczyli ulgi w swoim cierpieniu, aby mu pomogli.
Jeżeli dzięki Jackowi czujecie się lepiej, nie żyjecie już z bólem utrudniającym codzienne funkcjonowanie, zachęcam, żebyście go wyposażyli w narzędzie, które będzie służyć do pomagania innym ludziom. Zapewniam Was, że pomaganie nie boli, wręcz przeciwnie - daje ogromną satysfakcję.
Kim jest Jacek i dlaczego warto mu pomóc?
Jacek Tuz jest fizjoterapeutą. Od ponad 20 lat pracuje z pacjentami z zespołami bólowymi kręgosłupa i kończyn. Około 80 % pacjentom jest w stanie pomóc w krótkim czasie, bez konieczności zastosowania drogich i inwazyjnych sposobów leczenia (iniekcje, leczenie operacyjne). Około 20 % pacjentów potrzebuje pomocy lekarzy, najczęściej są to ortopedzi, neurochirurdzy i anestezjolodzy. Do tej pory Jacek odsyłał swoich pacjentów do nich. Jeździli, tracili czas, pieniądze. Jedni docierali do celu, a inni szukali innej drogi. Od 1 kwietnia otwarto nowe miejsce, nową klinikę, która jest jedną z 4 w Polsce, a 84 na świecie Klinik Certyfikowanych Międzynarodowego Instytutu McKenziego, gdzie tych pacjentów zamierza leczyć. Do Jacka dołączą Ci, do których w tej chwili pacjenci są odsyłani. Wśród pacjentów Jacka jest grupa bez poprawy po leczeniu fizjoterapeutycznym, którzy otrzymali skierowanie na leczenie operacyjne. To do nich jest adresowany przede wszystkim ten projekt. Oni szukają pomocy, nie chcą się poddać operacji.

Dlaczego warto pomóc?
Jacek chce pomóc tym, którzy takiej pomocy potrzebują, a jego możliwości jako fizjoterapeuty w pewnymi momencie procesu leczenia się kończą.
Potrzebuje ramienia C, mobilnego rentgena, dzięki któremu lekarze, głównie anestezjolodzy, będą w stanie podawać zastrzyki do kręgosłupa w miejsce docelowe, kierując się podwójnym standardem kwalifikacyjnym, lekarsko-fizjoterapeutycznym.

Co może zmienić zakup mobilnego rentgena?
Przede wszystkim, może przyśpieszyć proces leczenia człowieka, zmniejszyć ryzyko powikłań, przywrócić w najkrótszym czasie pacjenta społeczeństwu i rodzinie, przez co maleją koszty społeczne, wyselekcjonować grupę pacjentów, którzy rzeczywiście potrzebują leczenia operacyjnego, operującym lekarzom przekazać informacje o źródle (miejscu) dolegliwości, wspomóc w ten sposób efekt leczenia operacyjnego.

Celem realizowanego projektu jest zakup ramienia C, czyli mobilnego rentgena, dzięki któremu będzie można wykonywać iniekcje dokręgosłupowe w sposób bardzo precyzyjny tj. w miejsce, które generuje dolegliwości pacjenta. Taki sposób leczenia może się wydawać powszechnie stosowany przez lekarzy ortopedów, neurochirurgów i innych. Jest to tylko pozorne. Mało kto w Polsce (są 3 miejsca jak do tej pory) wykonuje to według standardu, jaki będzie zastosowany w Klinice Leczenia Bólu pana Jacka. Dość powszechne jest wkłuwanie się na "ślepo", czyli lekarz bierze igłę i bez możliwości kontroli wkłuwa się w ciało pacjenta, podając lek w określone miejsce, ale nie widzi gdzie, tj. w jaką tkankę lek jest aplikowany. W Klinice Leczenia Bólu w Tychach będzie to robione według schematu podwójnej kwalifikacji, fizjoterapeutyczno-lekarskiej. Lekarz będzie widział pod rentgenem gdzie podaje lek.
KROK 1: Pierwsze sito diagnostyki różnicowej stanowi badanie i leczenie fizjoterapeutyczne. Brak poprawy jest wskazaniem do konsultacji lekarskiej i ewentualnej iniekcji.
KROK 2: Lekarz swoim sposobem kwalifikuje lub dyskwalifikuje do/z iniekcji. Potrzebuje do tego aktualnego badania rezonansu magnetycznego (koszt poza NFZ około 350-600 złotych)
KROK 3: Jeżeli na podstawie własnego badania i wyniku badania rezonansu decyduje się na podanie leku, to koszt takiego zabiegu wynosi około 500-600 złotych.
KROK 4: Jeżeli jest poprawa – pacjent wraca do fizjoterapeuty celem kontynuacji leczenia zachowawczego. Fizjoterapeuta sposobami diagnostycznymi musi tę poprawę potwierdzić. Jeżeli poprawa jest potwierdzona, to kontynuuje leczenie, a zmienia się rokowanie z niepewnego na dobre.
UWAGA: Zdarza się, że jest potrzebna kolejna iniekcja, jak również może się przydarzyć, że nie udaje się pomóc pacjentowi i wtedy występuje konieczność konsultacji neurochirurgicznej i być może zabiegu operacyjnego. Lekarz operujący otrzymuje wtedy informację o tej formie leczenia i łatwiej dobiera poziom zabiegowy oraz rodzaj techniki zabiegowej – przez co jego skuteczność istotnie wzrasta. Skuteczność leczenia zachowawczego wynosi około 80%. Te pozostałe 20% to są pacjenci, u których rokowanie jest niepewne. Jeżeli z tych 20% stworzy się nową grupę i określimy ją jako grupę docelowa do iniekcji, to około 70% z tych 20 – po tym rodzaju leczenia nie potrzebuje zabiegu operacyjnego.
Aktualizacja nr 1
Marek Kidoń
Mariusz Bidol
Radoslaw Kedzia
6 anonimowych wspieraczy
Ten projekt nie ma obecnie żadnego patronatu.
Zostań jego pierwszym patronem!
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Dom chłopaków Broniszewice, Motylowa Akademia
Ten skaner jest bardzo potrzebny naszym maluszkom. Niech to będzie taki dobry prezent pod choinkę
Uzbierano
23
Wsparło
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Szczecin Zachidniopomorskie,
Wielokrotnie dawaliśmy dowody tego, że wiemy co jest najważniejsze, wtedy kiedy ratowaliśmy maleńkie, nienarodzone życie. Dzisiaj przyszedł czas, abyśmy stanęli w obronie
Uzbierano
Zostało
7
Wsparło
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Parafia św. Mikołaja w Głogowie, Motylowa Akademia
Czas epidemii nie pozwala nam na bezpośredni udział w liturgii. Nie możemy też spotykać się ze sobą, ale to nie oznacza, że nie możemy być razem!
Uzbierano
0
Wsparło