Zaproponuj współpracę
Stwórz konto
Twoje konto zostało zarejestrowane
Aby aktywować konto, kliknij w link aktywacyjny, który dostałeś na adres e-mail
Twoje zgłoszenie zostało wysłane
Administator systemu skontaktuje się z Tobą.
Założony przez:
Zielona Góra
kwota zebrana:
cel: 102000
wsparło: 11
0 dni do końca
Mam na imię Dariusz i jestem proboszczem parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Zielonej Górze. Film, który widzicie ma na celu przede wszystkim podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie w walce z moją chorobą. To dzięki Wam mogłem żyć do tej pory w miarę normallnie. Mogę też stosunkowo sprawnie funkcjonować.
Niestety nie mogę powiedzieć o ostatecznym sukcesie nowatorskiego leczenia.
Zobaczcie ten film. Myślę, że wyjaśni Wam bardzo wiele.
Nadal jednak bardzo potrzebuję Waszej pomocy.

W połowie czerwca zacząłem czuć bardzo silny ból w lewym boku. Środki przeciwbólowe niezbyt pomagały. Ból łagodziła jedynie no-spa, a i to w niewielkim stopniu. Dopiero zastrzyk z no-spy złagodził ból. Pomagało też nagrzewanie bolącego boku elektryczną poduszką.
Udałem się do szpitala, gdzie urolog zrobił mi USG i uznał, że najprawdopodobniej ból był spowodowany schodzącym drogami moczowymi kamieniem. Trochę mnie to uspokoiło.
Później wykonałem inne badania, które zabrzmiały jak wyrok: ma pan 8 cm guz na lewej nerce.
Pani Doktor pełna empatii i życzliwości wykorzystując swoje prywatne kontakty umówiła mnie już na następny dzień z onkologiem. Nie pamiętam jak się nazywała, ale to był prawdziwy lekarz z powołania wyczulony na ludzkie cierpienie i dokładający wszelkich starań, aby pomóc.
Ja miałem to szczęście, że mimo iż korzystałem z pomocy lekarzy w ramach NFZ trafiłem na takich, którzy mimo, że mnie nie znali, mieli otwarte serca.

To, że tu jestem zawdzięczam tylko Wam - ludziom o dobrych i wielkich sercach. Odbywam swoje leczenie dzięki Wam. Wspieraliście mnie do tej pory za co jestem Wam niezmiernie wdzięczny. To właśnie ta pomoc pozwoliła mi w miarę normalnie funkcjonować, poza czasem, który spędzam na przyjmowanie terapii.
Proszę o tepieniądze dlatego, że pozwolą mi one zakupić lek o nazwie Opdivo. W chwili obecnej NFZ odebrał mi ten lek, a jego zakup to 13.500zł na dwa tygodnie. Miesięcznie potrzebuję 17.000zł tylko na zakup tego leku.
Będę z Wami szczery! Ten lek nie uratuje mi ostatecznie życia, ale może znacząco mi je wydłużyć.
Jeśli tylko zechcecie mi pomóc to za każdy gest pozostanę bardzo wdzięczny! Na zawsze!
Wsparcia można udzielić poprzez przycisk WESPRZYJ PROJEKT. Można też dokonać tradycyjnego przelewu darowizny na konto:
Fundacja Hospicyjna
Dajmy Nadzieje
69-100 Słubice, ul. Piłsudskiego 3-4
12 8369 0008 0071 3287 2000 0010
SWIFT: GBWCPLPP
IBAN: PL12 8369 0008 0071 3287 2000 0010
Można też przekazać 1% podatku wpisując w PIT nr KRS: 0000519191
Proszę Was wszystkich także o modlitwę!
Ten projekt nie ma obecnie żadnych aktualności
Maurycy Biegański
Motylowa Akademia
Roman Owczarek
Monika Rybarczyk
9 anonimowych wspieraczy
Ten projekt nie ma obecnie żadnego patronatu.
Zostań jego pierwszym patronem!
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Szczecin-Załom-Goleniów, Paulina Kaczor
Paulina cierpi na stwardnienie rozsiane (SM), ale niestety, nie tylko. Potrzebuje kosztownych, specjalistycznych badań i wieloetapowej terapii.
Uzbierano
871
Wsparło
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Szczecin Zachidniopomorskie,
Wielokrotnie dawaliśmy dowody tego, że wiemy co jest najważniejsze, wtedy kiedy ratowaliśmy maleńkie, nienarodzone życie. Dzisiaj przyszedł czas, abyśmy stanęli w obronie
Uzbierano
Zostało
7
Wsparło
Projekt bez podziękowań
Zobacz projekt
Parafia św. Mikołaja w Głogowie, Motylowa Akademia
Czas epidemii nie pozwala nam na bezpośredni udział w liturgii. Nie możemy też spotykać się ze sobą, ale to nie oznacza, że nie możemy być razem!
Uzbierano
0
Wsparło